Zarabiasz w e-commerce bez nagrywania czegokolwiek i bez wydawania złotówki na reklamy.
Wrzucasz 3 filmy dziennie na jeden produkt. Zajmuje to 1–2 godziny. Reszta dzieje się sama.
// sprzedaję sposób, nie gwarancję zarobku
// wszystko zależy od tego, ile w to włożysz
To mój własny sposób. Nie zlepek cudzych kursów — po wszystkim, przez co przeszedłem, wybrałem najlepsze rzeczy i narzędzia do tego biznesu i zostawiłem tylko to, co faktycznie działa.
Leakuję swoje konto po dwóch tygodniach działania KODEM 888. Jeden produkt, ten sam schemat, powtarzany codziennie.
// to mój wynik, nie obietnica dla ciebie
Najkrócej, jak się da.
E-commerce, konkretnie dropshipping. Masz swój sklep, sprzedajesz produkt, ale nie trzymasz go w domu i nigdy go nie widzisz na oczy.
Wrzucasz 3 filmy na TikToka, Instagrama, Facebooka i YouTube'a. Zrobienie tych trzech filmów moim sposobem zajmuje 1–2 godziny, zależnie od tempa.
Na początku, przy małych ilościach, robisz to przez DSers — półautomat, który wysyła zamówienia z AliExpress.
Powyżej mniej więcej 5 zamówień dziennie piszesz do agentki, która ma ceny niższe niż na AliExpress — i przestajesz się tym zajmować całkowicie.
200–300 zł na narzędzia i domenę. Na reklamy nie wydajesz nic — wszystko idzie organicznie.
Reklamy wchodzą dopiero wtedy, gdy produkt już zarabia.
Tak wygląda dzień. Nic więcej się w tym nie dzieje.
Pokazuję, gdzie szukać i na co dokładnie patrzeć.
Ręcznie albo z pomocą AI. Uczę obu sposobów.
Treści generujesz w ChacieGPT. Kilkanaście minut.
Najczęściej pomijany krok. Bez tego pierwsze filmy nie mają szans.
Konkretne narzędzia i konkretny schemat. To jest serce całego sposobu.
TikTok, Instagram, Facebook, YouTube. Obojętnie o której godzinie.
I tak do wygranego produktu. U mnie zadziałał piąty.
Każdy produkt, który przetestowałem tym sposobem, wchodził w viral po maksymalnie trzech filmach. Nie po trzydziestu. Po trzech.
Wybierasz, ile chcesz dostać ode mnie. Każdy wyższy zawiera wszystko z niższego.
Sam sposób. Bierzesz i wdrażasz od razu.
Wszystko, co robię, żeby zarabiać. Od pustego ekranu do działającego biznesu.
Biorę cię pod skrzydła. Zostajesz moim ziomkiem.
// napisz do mnie na Instagramie, jeśli jesteś zainteresowany
// opowiedz o sobie jak najwięcej — w wiadomości albo głosówce
Jeśli masz już swój biznes i potrzebujesz tylko kontaktu — możesz go kupić osobno.
Agentka realizuje zamówienia za ciebie. Ty przelewasz pieniądze i wracasz do testowania kolejnych produktów. Zero klikania zamówień po jednym. Ceny niższe niż na AliExpress, wysyłka 5–10 dni, VAT jest już wliczony w podane przez nią stawki.
Napisz do mnie na priv na Instagramie — dogadamy szczegóły.
Napisz na InstagramieBez czekania, bez wysyłki, bez kurierów.
Od razu po opłaceniu zamówienia — razem z linkiem z zaproszeniem na Discorda.
Napisz do mnie na priv i podaj numer zamówienia.
Zamknięte kanały i czat tylko dla tych, którzy kupili. Wymieniamy się tam wiedzą i pomagamy sobie nawzajem.
Napisz do mnie na Instagramie @_adwe888
Nikt o tym nie mówi, a to jest część rachunku.
U mnie ryczałt 3% od przychodu. Stawka zależy od tego, co i jak sprzedajesz — księgowa ustali to pod twoją sytuację.
Co miesiąc. Na start przez pierwsze miesiące działalności płacisz znacznie mniej — pytaj o to księgową przy zakładaniu.
200–300 zł miesięcznie. Warto, bo sam się w tym pogubisz, a błędy kosztują więcej.
Ceny, które podaje agentka za wysyłkę produktu, mają VAT już wliczony. Nie dochodzi ci nic na końcu.
// to moje doświadczenie, nie porada podatkowa — konkrety ustal z księgową
Nie obiecuję ci, że zarobisz. Daję dokładnie to, co sam robię — krok po kroku, bez ukrywania kluczowych elementów. Ale nikt tego za ciebie nie zrobi.
Wyniki, które pokazuję na tej stronie, to moje wyniki. Nie są obietnicą ani przykładem tego, czego masz się spodziewać. Twoje będą zależeć od tego, ile w to włożysz, jaki produkt wybierzesz i jak zachowa się rynek.
To wymaga konsekwencji i codziennego cisnięcia. Jeśli szukasz czegoś, co zadziała samo — to nie tutaj i szkoda twoich pieniędzy.
Zarobiłem 120 tysięcy w dwa miesiące, a potem zbankrutowałem. Wróciłem tym sposobem, który dziś sprzedaję.
Mam 20 lat. W wieku 17 rzuciłem szkołę i poszedłem na etat. Po jakimś czasie zwyczajnie mnie wkurzyło, że haruję na kogoś innego.
Rzuciłem pracę i powiedziałem rodzicom wprost: ryzykuję, wchodzę w biznes online i daję sobie trzy miesiące. Ostatnie pieniądze wsadziłem w wiedzę o dropshippingu.
Siedem przetestowanych produktów, wszystkie nagrywane z ręki. Zero efektów. Byłem pewny, że to nie dla mnie.
Tamtej nocy scrollowałem TikToka i trafiłem na turecki filmik — barber zwykłym plastikowym grzebieniem robił we włosach fale. Wszedłem w komentarze, a tam Polacy pytali, gdzie to kupić.
Uznałem, że to moja ostatnia szansa. Wstałem z łóżka w środku nocy, odpaliłem komputer i nazwałem produkt WaveMaster. Do rana miałem sklep, stronę, konta na social mediach i pierwszy film. Wrzuciłem go i poszedłem spać.
Rano obudziły mnie powiadomienia z Shopify. Pierwsza dniówka: 1700 zł. Przez dwa miesiące zrobiłem 120 tysięcy.
Zapłaciłem mentorowi 10 tysięcy za pomoc. Potem drugie 10 za przylot do niego na Cypr, bo obiecywał, że nauczy mnie czegoś mocnego. Nie nauczył niczego.
Przez cały mentoring pomógł mi wrzucić pięć reklam, z czego dwie chodziły przez dwa miesiące. Nikt mi nie powiedział, że trzeba wymieniać kreacje. Jedna reklama zjadła 50 tysięcy, druga 17. Kiedy nagle zaczęły przychodzić dni na minus tysiąc, dwa tysiące, po prostu nie wiedziałem, co robić.
Do tego zaniedbałem biznes, bo wydawało mi się, że na jednym produkcie pojadę w nieskończoność. Produkt zaczął umierać, ja próbowałem go ratować, a w międzyczasie paliłem pieniądze na słabe testy. Skończyłem na zerze.
Próbowałem wszystkiego: Allegro, dropshipping cyfrowy, dropshipping z AI, branded, Meta Ads, nagrywanie z ręki. Łącznie wydałem na wiedzę 40 tysięcy i długo nie mogłem odbić się od dna.
Dopiero po bankructwie dotarło do mnie, że mam wracać do tego, czym zarobiłem pierwszy raz — do organika.
Zostały mi ostatnie 200 zł. Wsadziłem je w narzędzia, które wtedy odkryłem — całą kwotę, bez zapasu. I to z nich zacząłem generować pierwsze pieniądze.
Montuję od dwunastego roku życia, więc nie musiałem się uczyć obsługi programów. Wiedziałem, co i jak zrobić, żeby film trzymał uwagę, a do tego rozumiałem już, jak działają algorytmy tych platform. Połączenie tych trzech rzeczy — narzędzi, montażu i algorytmu — dało sposób, który dziś sprzedaję.
Zmieniłem nastawienie z dnia na dzień. Tydzień później miałem pierwsze pieniądze.
Dziś wiem, gdzie są wszystkie miny, bo wszedłem na każdą osobiście. Nauczyłem się na własnych błędach i chcę, żeby ktoś inny nie musiał ich powtarzać. Jeśli masz jakikolwiek problem — pisz. Doradzę, nawet w prywatnych sprawach.
Zrobienie trzech filmów moim sposobem to 1–2 godziny, zależnie od tego, jak szybko pracujesz. Na początku będzie dłużej, bo uczysz się narzędzi. Po tygodniu wchodzi rutyna.
Nie. Ja nie pokazuję i to działa. Cała metoda jest zbudowana tak, żeby twarz nie była potrzebna.
200–300 zł na narzędzia i domenę. Na reklamy nie wydajesz nic, dopóki produkt nie zacznie zarabiać.
Nie. Pakiet za 1888 zł jest zbudowany dokładnie pod kogoś, kto zaczyna od zera — od postawienia sklepu po pierwszą sprzedaż.
Wszystko trafia na maila od razu po zakupie. Ebooki dostajesz w dwóch formatach: interaktywnym do czytania w przeglądarce i PDF do druku albo offline.
Za MECHANIZM 888 dostajesz sam sposób — dokładny montaż moich sklejek i mindset. Za 1888 dostajesz to samo plus całą resztę: szukanie produktów, budowę sklepu, kontakt do agentki itd.
To treść cyfrowa, którą dostajesz od razu po zakupie, więc prawo odstąpienia wygasa w momencie udostępnienia plików — akceptujesz to przy składaniu zamówienia. Jeśli coś nie działa albo pliku nie da się otworzyć, napisz i naprawiam od ręki.
Możliwe, że nie zrobisz. Daję sposób i wszystko, co potrzebne, żeby go wdrożyć, ale efekt zależy od twojego zaangażowania. Jeśli nie będziesz cisnął codziennie, żaden kurs tego nie naprawi.
Darmowa społeczność. Konkret o e-commerce, mindset i ludzie, którzy robią dokładnie to samo co ty.
Wejdź do strefy